Na ten dzień dzieci czekały najbardziej, gdyż w całości poświęciliśmy go na zwiedzanie parku rozrywki Universal Studio Hollywood.

Wstaliśmy bardzo wcześnie, ze względu na zmianę czasu. Właściwie o 5 rano wszyscy już byliśmy wyspani. Do Universal Studio stawiliśmy się więc tuż po otwarciu bram. Kolejka na parking już była bardzo długa. Dzięki zakupowi biletów przez internet zaoszczędziliśmy czas i pieniądze.

SAMSUNG CAMERA PICTURES

 Po wejściu do parku zobaczyliśmy tablice, na których wyświetlany był czas stania w kolejce do poszczególnych atrakcji oraz godziny rozpoczęcia różnych pokazów.

My na pierwszy ogień wzięliśmy Jurassic Park. Zajęliśmy miejsca w kilkunastoosobowych łódkach i przez otwarte wrota wpłynęliśmy do świata dinozaurów… O mało nie straciliśmy życia w paszczy ogromnego tyranozaura, ale wszystko skończyło się dobrze!

Universal Studio

SAMSUNG CAMERA PICTURES

 

Kolejną atrakcją był Shrek – projekcja w kinie 4D – nam akurat podobało się tam najmniej. Choć zapamiętamy z tego pokazu na pewno biegające po nogach pająkiJ

 

To, co najbardziej zapadło nam w pamięć to Waterworld i Simpsonowie.

Waterworld nawiązuje do filmu Kevina Costnera Wodny Świat. Jest to pokaz, który odbywa się na specjalnie wybudowanym zbiorniku wodnym, pełen kaskaderskich wyczynów, wybuchów, pościgów na skuterach wodnych itp. Nie brakuje nawet lądującego na wodzie samolotu!

SUniversal Studio

Universal Studio

 A wirtualny rajd z Simpsonami? Dla mnie atrakcja nr 1! Polecam każdemu.

 

No, zapomniałam jeszcze o najważniejszej atrakcji parku, czyli zwiedzaniu studia filmowego. Podczas przejażdżki po studiu zobaczyliśmy dekoracje z różnych filmów, przeżyliśmy kilka kataklizmów oraz znaleźliśmy się w samym środku akcji filmu King Kong!

Universal Studio

Universal Studio