Tego dnia całe przedpołudnie spędziliśmy w Akademii Nauki. Jest to jedno z pierwszych powstałych na świecie muzeów historii naturalnej. Naprawdę znajdujące się tam akwaria robią wielkie wrażenie. Niesamowite jest też ekspozycja lasów deszczowych umieszczona pod ogromną kopułą.
Na koniec udaliśmy się jeszcze do planetarium. Od projekcji aż kręciło się w głowie… Nie wiem zupełnie jak to się stało, ale usadowieni w pozycji półleżącej, zmęczeni po kilku godzinach zwiedzania – podczas pokazu wszyscy … smacznie zasnęliśmy!
Na koniec dnia jeszcze wpadliśmy na Fisherman’s Wharf – nabrzeże pełne knajpek i restauracji. No i to był nasz ostatni dzień w San Francisco.
26 sierpnia 2014
Zostaw komentarz
2721