Wakacjezdzieckiem
MENU
Strona główna » Relacje z podróży » Z dzieckiem w Białowieży

Z dzieckiem w Białowieży

Gdzie jest najstarszy las w Europie, taki który nie zmienił się od setek lat?
Odpowiedź jest jedna: pod Białowieżą! Puszcza Białowieska to fenomen na skale światową. Sami postanowiliśmy to sprawdzić. Okazji do odwiedzenia Białowieży było dwie. Zacznę od tej drugiej, bo z dzieckiem:)
Początek sierpnia 2012, w piątek wieczorem hasło: jedziemy! W sobotę od rana już w trasie aby pokazać dziecku żubry.

Zaplanowaliśmy sobie kilka punktów, absolutne puszczańskie MUST SEE i tak oto:
1. rezerwat pokazowy żubrów (na trasie Hajnówka-Białowieża). Nie jest to zoo. Warunki są niemalże identyczne jak środowisko naturalne zwierząt. Główną atrakcją są oczywiście żubry, ale są tu także inne zwierzęta zamieszkujące dzikie ostępy lasu. Środek lasu, szum wiatru i dźwięki zwierząt....bezcenne

 

 

Poniżej ogromny żubroń - zwierzę, o którego istnieniu nie miałam pojęcia!



2. Białowieża
W miasteczku koniecznie trzeba odwiedzić Park Pałacowy, w którym stała kiedyś myśliwska rezydencja carów Rosji. Niestety z rezydencji niewiele pozostało. Zachowała się m.in. brama:

Na terenie parku znajduje sie także muzeum przyrodniczo-leśne, które kilka lat przed Adasiem udało nam się zwiedzić.

Spacerując po parku i okolicach natknęliśmy się na (jak się potem okazało) najstarszy budynek w Białowieży. Jest to dawny dworek myśliwski wybudowany w 1845 r.




Po obiedzie plan był taki - jedziemy zobaczyć pociągi. Nie wiem czy wiecie, że jest taka stacja na uboczu zwana Białowieżą Towarową. Zbudowana w 1903 r. stacja miała odciążyć stację główna przy pałacu. To miejsce to strzał w 10-kę dla małych i dużych....chłopców:) Parowozy, drezyna (którą można wynająć), wszystko można dotknąć....sama byłam pod wrażeniem. W jednym z pociągów.....znajduje się hotelik. Czy wagonowy pokój jest wygodny? Tego nie miałam okazji sprawdzić;-)

 

Ale jeszcze opowiem o puszczy. Na trasie Białowieża-Hajnówka zatrzymaliśmy jeszcze na jednym z leśnym parkingów. Udaliśmy się ok 4-5km w głąb lasu do miejsca zwanego Miejscem Mocy. Było to miejsce spotkań prasłowiańskich plemion, którzy uważali je za magiczne. Roślinność jest tu niezwykle bujna, niespotykana w innych częściach lasu. My poszukiwaliśmy tam świeżego powietrza, dźwięków lasu, szumu drzew i dobrej energii bo wiedzieliśmy, że przed nami 200 km drogi do domu, a dzień był naprawdę intensywny.

Jak już wspomniałam, Białowieżę odwiedziłam dwa razy. Za pierwszym razem to była zupełnie inna wariacka wycieczka latem 2007 r. Owszem, było muzeum, park pałacowy i żubry. Ale był także szlak Dębów Królewskich, który pokonaliśmy we czworo. Szlak znajduje sie na terenie rezerwatu ścisłego. Oprócz kilkusetletnich dębów, które noszą nazwy polskich królów rosną tam także lipy. Połaziliśmy sobie jeszcze po innych dzikich zakątkach Puszczy.

 Wspomnę jeszcze o ostatnim miejscu - wieś Budy. Ok 9 km od Białowieży znajduje się mini skansen, który koniecznie trzeba zobaczyć. W jego skład wchodzą: bardzo dobrze zachowana chata z 1836 roku, z jedynym zachowanym w Polsce czynnym drewnianym kominem, chlewik, stodoła, wozownia, studnia z żurawiem, bróg na siano oraz ogrodzenie z płotu tynowego.

 

 


trzywloczykije.blogspot.com

Czytaj również:

Dodaj swój obiekt do portalu ZA DARMO

wakacjezdzieckiem.pl. All rights reserved
Wykonanie: Paweł Kazimirowicz użyteczne strony www